Menu

Der Treffer

Bundesliga czarno na białym

Przeważnie zimno, a czasem lepiej bez piłki

staubwolke

 

Jak w 14. kolejce grała ta część Bundesliga, która przechodzi kryzys? 

 

Borussia Dortmund uratowała punkt w Leverkusen (1:1). Kapitan BVB, Marcel Schmelzer, stwierdził, że to „krok w dobrym kierunku”, ale wygląda to jak słowa pocieszenia, bo Dortmund był wyraźnie gorszy. Bayer prowadził 1:0 i kontrolował grę – dopiero od momentu, gdy czerwoną kartkę dostał Wendell, Borussia dostała wiatru w żagle, a raczej trochę więcej miejsca na boisku i mniejszą presję ze strony rywala. Co ważne: widać było, a statystyki to wyraźnie potwierdzają, że piłkarze BVB odstawali od rywali pod względem szybkości i dynamiki. Trudno tu dostrzec jakiś postęp, raczej zimno i pada.

 

1. FC Köln zdobyło trzeci punkt w lidze, remisując z Schalke 2:2. Ten punkt uratował kolończykom Sehrou Guirassy, trafiając dwa razy, w tym w 77 min z karnego podyktowanego za zagranie ręką. Domenico Tedesco, trener Schalke, powiedział po meczu tak: „Ta jedenastka to żart, ale było jasne, że pech kolończyków kiedyś się zemści. Jednak akceptujemy to, nie od tego zależał dzisiaj wynik”.

Dla Köln to cenny punkt, ale w ich sytuacji niewiele zmienia – nadal wieje chłodem, a czasu coraz mniej. Peter Stöger poszedł po meczu do kibiców Kolonii i na wielu obserwatorach zrobiło to wrażenie pożegnania. Jak poinformował koloński „Express”, trener już pożegnał się z piłkarzami, a klub nawiązał rozmowy z Markusem Anfangiem, prowadzącym rewelacyjny Holstein Kiel. Ale Anfang nie potwierdza.

 

Werder wygrał 1:0 z VfB Stuttgart, który w tym sezonie jeszcze na wyjeździe trzech punktów nie zdobył. W Bremie zmiana trenera zadziałała ożywczo. W czterech meczach pod wodzą Floriana Kohfeldta Werder zdobył sześć punktów – w dziesięciu z Alexandrem Nourim tylko pięć. Kto wie, może Werder nie będzie musiał zimować na miejscu spadkowym, do Freiburga traci już tylko 1 punkt, do HSV trzy.

 

Dlatego we Freiburgu nastroje mętne i robi się coraz zimniej. W meczu z HSV byli lepsi, mieli więcej okazji, a tylko zremisowali 0:0. Trener Freiburga, Christian Streich, podkreślał, że do linii 16 metrów jego zespół gra naprawdę dobrze. "Ale później nie potrafimy obecnie wytworzyć tej jakości, której potrzebujemy". HSV, po pięciu wyjazdowych porażkach, wreszcie nie przegrał, ale postawił przede wszystkim na pressing, bieganie i przeszkadzanie. Matthias Sammer, ekspert Eurosportu, podsumował grę hamburczyków tak: "HSV powienien złożyć wniosek, żeby mogli grać bez piłki".

 

© Der Treffer
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci